Klasyczne raporty postępu vs algorytmiczny monitoring fotogrametryczny
Klasyczne raporty postępu prac w branży budowlanej są tworzone od kilkudziesięciu lat w prawie niezmiennym formacie. Kierownik budowy lub inżynier kontraktu obchodzi plac, robi notatki, robi kilkadziesiąt zdjęć aparatem, pisze raport. Wszystko to jest subiektywne — zależy od stanu psychofizycznego autora, jego doświadczenia, jego relacji z generalnym wykonawcą. Dwa różne raporty z tego samego dnia mogą się znacząco różnić w ocenie postępu.
Algorytmiczny monitoring fotogrametryczny działa inaczej. Dron zbiera w 60-90 minut setki zdjęć całego placu z metadanymi GPS i datą. Algorytm aerotriangulacji rekonstruuje model 3D placu. Algorytm porównawczy nakłada model na model z poprzedniego miesiąca i wyznacza różnice. Wszystko to bez interpretacji ludzkiej — czyste dane. Subiektywność wkracza dopiero przy ocenie merytorycznej (czy postęp jest 'dobry' czy 'zły'), ale dane wyjściowe są obiektywne.
Wartość biznesowa różnicy jest ogromna. Klasyczny raport może pokazywać 'znaczące postępy w okresie sprawozdawczym' — co w praktyce oznacza nic konkretnego. Algorytmiczny raport pokazuje 'wybudowano 1340 m² powierzchni dachu (vs 1200 m² zaplanowane), zalano 4500 m³ płyty dennej (vs 4200 m³ zaplanowane), wykonano 280 m fundamentów (vs 320 m zaplanowane)'. Konkretne liczby pozwalają na konkretne decyzje — nie na ogólne dyskusje.
Dla zarządu funduszu nieruchomościowego lub działu kredytów banku ta różnica jest decydująca. Klasyczny raport czytany przez decydenta wymaga interpretacji — 'co kierownik miał na myśli pisząc tę formułkę?'. Raport algorytmiczny czytany przez decydenta dostarcza danych. Decydent porównuje z harmonogramem, podejmuje decyzję. Czas analizy raportu skraca się 5-10×, jakość decyzji rośnie.

